Porzeczkowa kraina

Kiedy byłam małą dziewczynką, latem lubiłam spędzać czas w porzeczkowej krainie. Niedaleko mojego rodzinnego domu rosły krzaki porzeczek: czerwonych, czarnych i żółtych. Zaczarowany świat owocowych krzewów wydawał mi się wtedy ogromny i łatwo było mi się w nim zagubić. Lubiłam zrywać kiście owoców do wiklinowych łubianek. Z nich porzeczki były wsypywane do drewnianych skrzynek i…

Maj pełen kwiatów

Wiosna puszy się dookoła. Białe kwiatuszki o obłędnie intensywnym zapachu oblepiają drzewa. Szkoda, że ten czas kwitnienia drzew jest taki krótki… Cieszmy się więc wiosną jak najwięcej! Kilka dni temu przyniosłam do mojego studia kilka gałązek tych urokliwych kwiatów. Wykorzystałam je w stylizacji i fotografii kulinarnej indyjskich słodyczy. Wdzięk i delikatność białych płatków pięknie współgrały…

Słońce w słoiku

Ciągle jest pochmurno. Brakuje mi słońca. Złotych promieni oświetlających dachy domów i korony drzew. Ciepła muskającego moje policzki. Wokół pachnie już wiosną, śpiewają ptaki, kwitną pierwsze kwiaty. Niebo jednak jest często zachmurzone i pada deszcz. W koszyku na kuchennym parapecie dojrzewają egzotyczne owoce: banany, pomarańcze, kiwi i mango. Uwielbiam robić z nich koktajle i musy….

Świat posypany cukrem pudrem

Dzisiaj jest Tłusty Czwartek, a więc dookoła unosi się kuszący zapach pączków i faworków. Jest słodko i tłusto. Od rana chruściki, niczym złote kokardki, zdobią świat wokół. Wszędzie też puszą się pączki. Z nadzieniem różanym, wiśniowym, czekoladowym, budyniowym, oblane lukrem albo posypane cukrem pudrem. Korzenie Tłustego Czwartku można znaleźć w pogaństwie. Kiedyś w ten dzień…

Listy o miłości

Była sobie kiedyś maszyna do pisania. Stary Mercedes. Czyjeś palce wystukiwały na niej litery, słowa, zdania. Papier nasiąkał czyimiś emocjami. Ktoś może tworzył na niej ważne dokumenty, może układał wiersze, a może pisał do kogoś listy. Długie i piękne listy miłosne. Uczucia, płynące z czyjegoś serca, krążyły w czeluściach starej maszyny, by potem pojawić się…

Czarno-biała opowieść przy kolorowej filiżance herbaty

Jest niedzielne przedpołudnie. Niebo szare, smutne, a to przecież ciągle lato. Zanosi się na deszcz. W taką pogodę lubię parzyć zieloną herbatę, słuchać kropli deszczu uderzających o parapet i czytać książki. A herbata jest jeszcze smaczniejsza, jeśli jest podana w odpowiednim kubku lub filiżance. Kiedy byłam małą dziewczynką, w deszczowe dni lubiłam chodzić na strych…

Warzywa dryfujące w Kosmosie

Uwielbiam sierpień. To miesiąc żniw, łuskania słoneczników i kiszenia warzyw. W moim  rodzinnym domu rodzice o tej porze roku zawsze kisili kapustę i ogórki. Kiedy byłam małą dziewczynką, tata zakładał mi na nogi duże kalosze i wkładał do pękatej beczki z poszatkowaną kapustą. Z radością skakałam w beczce i deptałam kapustę, która puszczała sok. W…